Modlitwa żałobna - analiza i interpretacja
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Ciemna i katastroficzna tonacja poezji Józefa Czechowicza intensyfikuje się zgłasza w jego późnych utworach. Takim utworem jest modlitwa żałobna (…) wiersz ten wyraża świadomość katastroficzną środkami charakterystycznymi dla twórczości poety. Są to środki wyobraźni wyzwolonej i kreacyjnej, które wyraźnie zbliżają poetykę lirki Józefa Czechowicza do nadrealizmu. Poetycki wizjoneryzm i poety polega w szczególności na płynnym i wieloznacznym obrazowaniu
(T. Wójcik, Poeci polscy XX wieku. Biogramy. Wiersze. Komentarze, Warszawa 2000, s. 97).

Wiersz modlitwa żałobna Józef Czechowicz ukończył w 1939 roku. Umieścił go w ostatnim, piątym tomiku swoich wierszy.
Tekst dotyczący wizji Apokalipsy wyraża nastroje pokolenia przeczuwającego powolne konanie świata, w jakim przyszli na świat, nabierali pierwszych doświadczeni, dojrzewali. Czechowicz tym tekstem chciał dać do zrozumienia, iż zdaje sobie sprawę, że wkrótce już nie będzie miało znaczenia, żadna religia, filozofia, literatura.

Jest to prośba poety do Boga, którego – mimo iż nie za bardzo wierzył – starał się przekonać, by pozwolił ludziom żyć spokojnie aż do końca świata.

Wiersz Józefa Czechowicza – jak sam tytuł wskazuje - jest modlitwą, czyli zwrotem do Boga. Podmiot liryczny przedstawia w nim katastroficzną wizję końca świata oraz prosi Boga, by zawsze na świecie była muzyka.

W pierwszej części – dwunastowersowej - podmiot liryczny przedstawia obraz końca świata. Zaczyna się słowami że pod kwiatami nie ma dna / to wiemy wiemy, co możemy rozumieć jako odniesienie do nauki kościoła katolickiego o życiu po śmierci. Zaraz jednak podmiot wypowiada słowa: wszyscy uśniemy, co miałoby sugerować, że gdy nadejdzie koniec świata, my – nic nie przeczuwając – uśniemy jak każdego dnia.

W dalszej części mamy wizję apokaliptyczną. Gdy nadejdzie ostatni dzień, z nieba spadnie wielki grom, obróci w pył cichy dom, czyli obraz znanego nam spokojnego świata, a następnie wszystko pochłonie wodnista chusta wody. Nastanie powódź, po której zapanuje cisza. Po niej nie pozostanie już nic, nawet nieśmiertelny czas zamilknie czas, potłucze go. W tej części widać wątpliwości podmiotu lirycznego, który zastanawia się, czy ludzie będą świadomi końca świata, gdy ten nadejdzie. W trzecim i czwartym wersie czytamy:

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Zielono mi w głowie - Kazimierz Wierzyński
2  Awangarda Lubelska (tzw. Druga Awangarda)
3  Streszczenie Procesu Franza Kafki



Komentarze
artykuł / utwór: Modlitwa żałobna - analiza i interpretacja







    Tagi: